banner
Polska

Hotele po Euro 2012

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej organizowane w Polsce i na Ukrainie zakończyły się już dawno. Kto na tym najbardziej skorzystał? Mieszkańcy miast, przedsiębiorstwa czy bazy hotelowe?

Jeszcze krótki okres przed rozpoczęciem tej wielkiej imprezy pojawiło się wiele wątpliwości co do samej organizacji. Spore opóźnienia w budowach autostrad czy lotnisk napawały lękiem i wywoływały spore spekulacje. Jednym z najgłośniejszych tematów w tym czasie były hotele. Odpowiednie standardy, ilość wolnych miejsc i przede wszystkim ceny budziły największy niepokój. A jak było naprawdę?

Najwięcej zyskały oczywiście te hotele, którym przydzielono zakwaterowanie dla całych drużyn piłkarskich i działaczy UEFA. Wyposażenie recepcji musiało być na najwyższym poziome, a obsługa hotelowa była zmuszona do odbycia odpowiednich szkoleń. W dużej mierze to od tych obiektów zależało jakie zdanie będą miały najważniejsze organy mistrzostw dlatego tak istotna była praca właścicieli hotelów.

Czas trwania całego turnieju to najlepszy okres od kilkunastu lat – tak twierdzi wiele dyrektorów hoteli, którzy gościli najważniejszych gości, ale także kibiców z zagranicy. Nieco wyższe ceny, jakie zostały wprowadzone zaraz przed rozpoczęciem imprezy nie odstraszyły też polskich kibiców przybywających z innych miast. Tak spore zainteresowanie bazą hotelową w Polsce pozwala stwierdzić, że organizacja Mistrzostw Europy była przygotowana perfekcyjnie. Tłumy zadowolonych kibiców ciepło wypowiadających się na temat ich przyjęcia potwierdza, że organizatorzy stanęli na wysokości zadania.

Swoje „5 minut” miały także restauracje, które skorzystały na odwiedzinach największych gwiazd, do tej pory wykorzystując ten fakt i tym samym promując swoją placówkę. Najnowsze urządzenia gastronomiczne, odpowiednia dekoracja i przede wszystkim estetyka miały spory wpływ na wybór tej właściwej. Rzesza kibiców przesiadująca całymi dniami w pobliskich barach także przyczyniła się do wyników sprzedaży.

Teraz jednak rodzi się pytanie – co stanie się z hotelami, restauracjami i hotelami po Euro? Wskaźnik przychodów w dni meczowe wzrósł w niektórych miastach po kilkaset procent. To imponujący wynik, jednak w skali całego roku nie będzie miał większego znaczenia. W tym okresie musiano zrezygnować z turystyki biznesowej co w pewnym stopniu wyrównało to zestawienie.
Niepodważalnym jest jednak fakt, że reklama jaką zapewniły sobie te placówki zaowocuje jeszcze w przyszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.